Lis20

www.buildex.com.plNa budowie - jak zwykle, przychodzi czas rozliczeń i wtedy szef ma nam wiele do powiedzenia. Jak zwykle ma się do czego przyczepić. Tym razem - miał pretensje, że źle zamontowaliśmy zsyp do gruzu. Podobno część gruzu nie trafiała do kontenera i robiliśmy dużo bałaganu na ulicy. Okazało się to nie lada problemem, gdyż mieszkańcy remontowanej kamienicy okazali się dość pedantyczn, a także aktywni, co skłaniało ich do częstych interwencji i telefonów do naszego szefa. Jak się do szefa dzwoni, można się spodziewać, że będzie tym faktem zdenerwowany. I tak właśnie tym razem poszło o zsyp do gruzu. Nie zawsze problemem muszą być zsypy budowlane. Jak do tej pory nie mialiśmy jeszcze głosu w tej sprawie. Zazwyczaj ludzie cieszą się, że w ogóle jest taki zsyp budowlany, bo kiedyś było dużo więcej bałaganu i łażenia z wiadrami i taczkami pełnymi gruzu. Teraz raz na jakiś czas następuje zrzutka i ludziom wydaje się, że zsyp budowlany strzeże porządku w ich kamienicy, bloku czy w innym remontowanym budynku. Tym razem jednak było inaczej - mieszkańcy okazali się dość natrętni. Musieliśmy przepraszać naszego grzmiącego szefa, zapewniając jednocześnie, że skoro do tej pory nikt się nie skarżył na zsypy budowlane, postanowiliśmy powierzyć jego montaż niedoświadczonemu pracownikowi, który deklarował, iż da sobie radę. Z ust szefa wyrwało się tylko przekleństwo, ale młodemu nic nie zrobił, bo młodemu się zawsze wybacza. W zasadzie to i dobrze, bo wiemy sami, że nie był to jego obowiązek, a my po prostu zleciliśmy mu coś, co powinniśmy zrobić sami. Tak, zsypy budowlane instaluje ekipa pod nadzorem majstra, a my potraktowaliśmy ten zsyp do gruzu jakoś tak po macoszemu, że nie jest ważny, więc niech młody to zrobi. Po poprawieniu instalacji, okazało się, że zsyp budowlany działa bez zarzutu. Wysprzątaliśmy rozsypane kawałki gruzu i dalej robiliśmy swoje. Szef odjeżdżał już spokojny, życzył nam miłego wieczoru i dobrego następnego dnia pracy.

Odnośnik: www.buildex.com.pl